Danuta Woźniak - Kraków

 

Danuta Woźniak

Jesteś właścicielem?

Mapa Wyznacz trasę do obiektu:
Mapa  Wyznacz trasę do obiektu:

Opinie o Danuta Woźniak - Kraków

1
Twoja ocena:
3 + 8 =
Twoja ocena:
0 Barbara, 2023-02-23 00:12:58
Miałam "wątpliwą przyjemność" trafić do dr Woźniak w bardzo trudnym okresie życia. Już wcześniej leczyłam się psychiatrycznie, ale wtedy (końcówka 2018 r.) byłam dodatkowo świeżo po bardzo traumatycznych przeżyciach. Pomijam już fakt przerzucania odpowiedzialności za moje leczenie pomiędzy psychiatrycznym SORem i PZP. "Swoje" w końcu trzeba w tym kraju wychodzić. Na SORze lekarz z trzydziestoletnim doświadczeniem rozpoznał u mnie cyklotymię. Pani dr jak o tym usłyszała to wyśmiała mnie i swojego kolegę po fachu, stwierdzając, że "jakby Pani miała Chad, to by Pani mi tu po ścianach chodziła, a nie siedziała spokojnie na krześle". Pomijam już całą listę niestosownych uwag, złośliwości i uśmieszków, w tym komentarzy do wyznawanych przeze mnie wartości moralnych oraz identyfikacji religijnej. Po 2, 3 wizytach przeniosłam się do innej Pani doktor, niestety zupełnie bezsensownie i z niewielką tylko korzyścią (brak złośliwych uwag i lekceważącego traktowania pacjenta), także w tej samej PZP. Czuję, że zmarnowałam tam w sumie 3 lata walcząc o sposób leczenia, który gdzie indziej, a już zwłaszcza w Szpitalu Uniwersyteckim UJ na Kopernika, jest niekwestionowanym standardem, a raczej jego podstawą. Koniec końców cyklotymia i tak została u mnie zdiagnozowana, ale dopiero po 4 latach, u uważnego i empatycznego lekarza z przychodni uniwersyteckiej, kiedy to stany hipomaniakalne zaczęły się u mnie nasilać i byłam już na dobrej drodze do rozwinięcia pełnego Chadu. Mocno odradzam leczenie u tej pani, chyba, że ktoś lubi adrenalinę, lekceważenie, obrażanie i marnowanie życia i zdrowia. Wtedyadres jest wspaniały.
1 Piotr, 2021-11-06 16:44:25
Do pani Woźniak trafiłem przez przypadek - na badanie biegłego. Niestety nie mogę powiedzieć o pani Woźniak nic dobrego. Moje wrażenia są takie jak Pani Ani (a w zasadzie to nawet dużo gorsze). Pani Ania rozpłakała się po wyjściu, ja (50-letni facet!) rozpłakałem się jeszcze w gabinecie po jej komentarzach.
1 Ania, 2020-02-04 19:13:55
Nie mam dobrej opini o pani doktor Woźniak. Przyszłam do niej po skierowanie do psychologa, gdyż od lat zmagam się z depresją, myślami samobójczymi, samookaleczaniem i uzależnieniem. Po wejściu do gabinetu pani doktor oznajmiła mi, że nie wie czemu przyłam do psychiatry gdyż, cytat: "jestem zbyt młoda i ładna aby mieć problemy". Pani doktor nie potawiła mi pytań kontrolnych na temat myśli samobójczych, które wtedy były nasilone ale z racji wielkiego stresu bałam się sama o tym powiedzieć. Poczułam się zignorowana i potraktowana jakbym wymyślała. Jedyną rzeczą, która zainteresowała panią doktor był fakt, że nie mam chłopaka, co skomentowała słowami: "taka ładna i chłopaka nie ma", co uważam również bylo bardzo nie na miejscu. W rezultacie dostałam skierowanie, ale ze słowami "ja tu u pani nic nie widzę". Czułam się w gabinecie bardzo nieprzyjemnie i moja wizyta u pani doktor skończyła się płaczem zaraz po wyjściu. Nie wiem z czego to wynikało i mam nadzięję, że pani doktor miała jedynie zły dzień. Nie chcę też nikogo od razu skreślać, jedynie dzielę się swoimi odczuciami.
Pomocna (11)

Placówki medyczne

Zobacz także